- Hej Majaa..- i tu zdziwienie- Kuba?!
- T..Tak, Wszystkiego naj!- wręczył jej prezent- może Ci się nie spodobać ale..
Położyła to gdzieś w przedpokoju i zaprowadziła go do salonu. Usiedli na kanapie. I ona, i on byli wręcz jak z kamienia. Patrzyli w inną stronę aż w pewnym momencie ich spojrzenia spotkały się. Jedna chwila, dwa słowa.
-Kocham Cię..
Przez chwile byli cali czerwoni i... Ich twarze zaczęły się zbliżać do siebie. Już wiedzieli co myślą. I oto tak powstał ich pierwszy pocałunek. (Trochę za wcześnie ale chcę to zmieścić w 4-6 partów)
Ludzie zaczęli się schodzić, oni razem ich przyjmowali, razem pili, rozmawiali, chodzili. Następnego dnia gdy wychodziła do szkoły spotkała go przed swoim domem. Ucieszyła się. Podeszła do niego i razem poszli w stronę szkoły.
Następny part we wtorek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz